Nowy kierunek, nowe możliwości. Port Gdańsk wzmacnia relacje transatlantyckie
Rosnąca wymiana handlowa między Polską a Stanami Zjednoczonymi, strategiczne inwestycje infrastrukturalne oraz zainteresowanie amerykańskich przedsiębiorców rynkiem Europy Środkowo-Wschodniej tworzą nowe możliwości dla Portu Gdańsk. Takie przesłanie płynęło z tegorocznego Business Mixera, zorganizowanego przez Port Gdańsk w partnerstwie z Zarządem Portu New York-New Jersey, gdzie o możliwościach współpracy rozmawiali przedstawiciele biznesu, administracji, portów oraz branży logistycznej i żeglugowej z obu stron Atlantyku.
Polska może stać się ważnym partnerem dla amerykańskiego biznesu dzięki strategicznemu położeniu naszego kraju, rozwojowi gospodarczemu oraz inwestycjom w infrastrukturę logistyczną. Przed Portem Gdańsk wciąż stoi jednak wyzwanie, jakim jest zwiększenie jego udziału w obsłudze wymiany handlowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Przez lata znaczna część tego handlu odbywała się za pośrednictwem portów Europy Zachodniej. Ten model stopniowo się zmienia, a wolumen ładunków między USA a Polską obsługiwany przez Port Gdańsk systematycznie rośnie. Według danych amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic w 2025 roku całkowita wymiana handlowa ładunków skonteneryzowanych między USA a Polską osiągnęła blisko 169 tys. TEU. To blisko 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Podczas otwarcia Business Mixera o tych danych mówiła Dorota Pyć, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.
– Te liczby pokazują nie tylko siłę naszych relacji gospodarczych, ale także potencjał do dalszego rozwoju – podkreślała. – Port Gdańsk wraz z siecią partnerów może być dla amerykańskich przedsiębiorców bramą nie tylko do Polski, ale także do całego rynku Europy Środkowo-Wschodniej.
Tegoroczny Business Mixer zawitał do USA właśnie dlatego, że Port Gdańsk jest w stanie obsługiwać największe statki oceaniczne pływające w relacji bezpośredniej między zachodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych a Gdańskiem.
– Chcemy pokazać, jak bezpośrednie połączenia morskie mogą skrócić czas tranzytu, obniżyć koszty transportu lądowego w Europie i tworzyć dodatkową wartość dzięki działalności logistycznej, magazynowej i dystrybucyjnej prowadzonej w Polsce – mówiła Dorota Pyć. – Naszą ambicją jest nie tylko przewożenie ładunków, ale także łączenie rynków, tworzenie możliwości i budowanie długoterminowego partnerstwa, wzmacniającego wzrost gospodarczy po obu stronach Oceanu Atlantyckiego.
Polska i USA wzmacniają gospodarcze relacje
List do uczestników Business Mixera skierował wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka. Odczytał go Paweł Krężel, dyrektor Departamentu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Infrastruktury. Wiceminister w liście zwrócił uwagę na rosnącą skalę polsko-amerykańskiej wymiany handlowej. W 2025 roku jej wartość wyniosła około 33 mld dolarów, z czego 13 mld dolarów przypadło na polski eksport. Podkreślił również, że współpraca gospodarcza między oboma krajami staje się coraz bardziej zróżnicowana i obejmuje m.in. towary przemysłowe, zaawansowane technologie, produkty farmaceutyczne, żywność, przemysł lotniczy i energetykę. Dodał, że nowoczesna infrastruktura, którą Polska może się pochwalić, stwarza nowe możliwości, ale to silne partnerstwa pomagają je wykorzystywać.
Na znaczenie rozwoju infrastruktury, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa energetycznego, zwrócił uwagę również Bartosz Folusiak z Ambasady RP w Waszyngtonie. Jak zaznaczył, w ciągu ostatnich 35 lat Polska była drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką na świecie, ustępując pod tym względem jedynie Chinom. Jednym z ważnych wyzwań stojących dziś przed polską gospodarką jest transformacja energetyczna. Jej istotnym elementem stało się uniezależnienie od rosyjskich surowców kopalnych, co z kolei przyspieszyło realizację kolejnych inwestycji w infrastrukturę energetyczną. W tym kontekście wskazał m.in. na rozwój Naftoportu i powstający w Porcie Gdańsk pływający terminal gazowy, a także na pierwszą w Polsce elektrownię jądrową, która powstaje na Pomorzu, w niewielkiej odległości od Gdańska, z wykorzystaniem amerykańskiej technologii.
– To symbol silnych relacji polsko-amerykańskich, ponieważ wybrana technologia jest amerykańska i pochodzi od firmy Westinghouse. Po stronie wykonawczej będzie Bechtel, który pomoże nam zbudować elektrownię i uruchomić ją w pełni, z trzema reaktorami, do 2039 roku – dodał Bartosz Folusiak.
Wspólnie o przyszłości portów
Podczas wydarzenia podpisano list intencyjny o współpracy między Zarządem Morskiego Portu Gdańsk a Zarządem Portu New York-New Jersey. Porozumienie ma służyć zacieśnianiu relacji między portami, wspieraniu wymiany handlowej i rozwoju połączeń transportowych, a także budowaniu bliższych relacji biznesowych pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.
Bethann Rooney, dyrektorka Zarządu Portu New York-New Jersey zwróciła uwagę na rosnący wolumen ładunków napływających z Europy Wschodniej oraz znaczenie regularnego połączenia kontenerowego. Jak wskazała, amerykańscy importerzy coraz częściej poszukują alternatywnych źródeł zaopatrzenia, ograniczając zależność od dostaw z Chin. Port Gdańsk, dzięki swojemu położeniu oraz połączeniom z rynkami Czech i Słowacji, może być jednym z portów, które skorzystają na tym trendzie. Podkreślała jednocześnie, że relacje między oboma portami nie powinny koncentrować się wyłącznie na zwiększaniu wolumenu ładunków. Porty Gdańsk i New York-New Jersey stoją przed podobnymi wyzwaniami, związanymi m.in. z ograniczoną przestrzenią rozwojową, transformacją energetyczną i koniecznością dalszej modernizacji infrastruktury. Podpisany list intencyjny ma umożliwić budowanie przestrzeni do dalszych rozmów, wymiany doświadczeń i poszukiwania nowych możliwości transportowych oraz biznesowych.
Port Gdańsk ma ambicje być portem obsługującym nie tylko Polskę, ale rynek liczący około 100 mln konsumentów, obejmujący również Ukrainę, Czechy, Słowację, Węgry i państwa regionu Morza Bałtyckiego. W tym kontekście współpraca z Zarządem Portu New York-New Jersey ma znaczenie wykraczające poza samą wymianę ładunków.
Czas na bezpośredni kurs przez Atlantyk
Jednym z głównych tematów Business Mixera była kwestia bezpośredniego połączenia morskiego pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jeden z paneli dyskusyjnych poświęcono właśnie możliwościom rozwoju handlu transatlantyckiego oraz roli Portu Gdańsk w obsłudze tego kierunku.
Jan Van Mossevelde, prezes Baltic Hub Container Terminal w Porcie Gdańsk, wskazywał, że uruchomienie T3 zwiększyło zdolność przeładunkową terminalu, z usług którego korzystają już amerykańskie przedsiębiorstwa, m.in. Amazon, Colgate-Palmolive, eBay, Dell, 3M i PepsiCo. Według Van Mossevelde rosnąca gospodarka Polski i Europy Środkowej, inwestycje infrastrukturalne takie jak budowa elektrowni atomowej oraz perspektywa odbudowy Ukrainy będą zwiększać zapotrzebowanie na transport przez Port Gdańsk.
Przedstawiciele branży logistycznej wskazywali jednocześnie, że dla amerykańskich klientów czas transportu może być ważniejszy od samej ceny. Rafał Michalski z Langowski Logistics zwracał uwagę, że przy braku bezpośredniego połączenia z USA transport przez europejski hub może wydłużyć się o tydzień lub nawet 10 dni.
Także Marcin Jasiński z Polsteam USA, spółki Polskiej Żeglugi Morskiej, wskazywał na praktyczne problemy wynikające z braku bezpośredniej trasy. Opisywał sytuację, w której przesyłka z Gdańska do Nowego Jorku wymagała dodatkowego transportu lądowego przez Chicago albo skomplikowanego rozwiązania z przeładunkiem w Europie.
Panel pokazał jednak, że połączenie transatlantyckie to nie tylko kwestia kontenerów. Polsteam rozwija flotę masowców typu Lakemax, obsługujących m.in. transport stali i innych ładunków specjalistycznych między Europą i Ameryką Północną. Armator zwracał uwagę również na przyszłe wyzwania związane z paliwami alternatywnymi. Statki mogą być gotowe do wykorzystania metanolu, ale portowa infrastruktura bunkrowania musi rozwijać się w podobnym tempie.
Energetyka generuje nowe ładunki
Kolejny panel dotyczył ładunków projektowych związanych z transformacją energetyczną. Skala planowanych inwestycji energetycznych w Polsce oznacza powstanie znacznego zapotrzebowania na transport ciężkich i ponadgabarytowych komponentów. Porty będą jednym z kluczowych ogniw tego łańcucha dostaw.
Andrew Sentyz, prezes Delaware River Stevedores, zwracał uwagę, że przygotowanie portu do obsługi project cargo musi zaczynać się od odpowiednio wytrzymałych nabrzeży. Równie ważna jest infrastruktura lądowa – drogi, mosty, wiadukty i trasy umożliwiające przejazd ciężkich zestawów. Jego zdaniem doświadczenia amerykańskie pokazują, że przy planowaniu infrastruktury trzeba brać pod uwagę także przyszłe zwiększanie rozmiarów ładunków. Szczególnie widoczne jest to w sektorze offshore wind – w USA niektóre porty okazały się nieprzystosowane do obsługi coraz większych komponentów.
Polska, zdaniem uczestników dyskusji, ma w tym zakresie istotny atut w postaci rozwijanej w ostatnich latach infrastruktury. Port Gdańsk już dziś obsługuje złożone operacje project cargo. DSV zrealizowało w Gdańsku ponad 55 tys. operacji związanych z ładunkami, które trafiały następnie transportem drogowym i rzecznym do odbiorców w całym kraju.
Przykładem inwestora wykorzystującego możliwości portu jest Lyten, amerykański producent systemów magazynowania energii. Firma prowadzi w Porcie Gdańsk jeden z największych w Europie zakładów produkcyjnych tego typu oraz centrum badawczo-rozwojowe. Keith Norman z Lyten wskazywał, że lokalizacja była istotna ze względu na możliwość sprawnego eksportu produktów na kolejne rynki światowe. Planowany jest dalszy rozwój działalności przedsiębiorstwa, a także pierwsze dostawy do Ameryki Południowej. Jednocześnie Lyten pracuje nad modułowym centrum danych w Porcie Gdańsk, odpowiadającym na rosnące zapotrzebowanie przemysłu i logistyki na moc obliczeniową związaną z rozwojem sztucznej inteligencji.
Mniej mitów, więcej faktów o handlu z Polską
Ostatni panel poświęcono odprawom celnym, bezpieczeństwu łańcuchów dostaw oraz cyberbezpieczeństwu. Chodziło o wyjaśnienie amerykańskim przedsiębiorcom, że odprawa towarów przez Polskę nie oznacza szczególnych, dodatkowych procedur wynikających z polskiej specyfiki. Grzegorz Korcz z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku podkreślał, że Polska jest częścią unii celnej UE, a procedury obowiązujące w Gdańsku są zasadniczo takie same jak w Rotterdamie czy Hamburgu. Trudności mogą pojawić się przede wszystkim przy niekompletnej lub nieprawidłowej dokumentacji. Przedsiębiorcy spełniający odpowiednie warunki mogą korzystać ze statusu AEO (Authorised Economic Operator), który zapewnia ułatwienia w obsłudze celnej. Jego założenia są zbliżone do amerykańskiego programu CTPAT (Customs Trade Partnership Against Terrorism), dotyczącego bezpieczeństwa łańcucha dostaw.
David W. Kleinman z amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic zwracał uwagę, że decyzje o kontroli przesyłek są podejmowane na podstawie analizy ryzyka i danych przekazywanych przez przedsiębiorców. Im lepiej przygotowana dokumentacja, tym sprawniejszy może być cały proces.
Rozmowa dotyczyła również sankcji wobec Rosji i Białorusi. Polskie służby muszą monitorować także towary kierowane do państw trzecich, które potencjalnie mogą następnie trafić na rynki objęte sankcjami.
Ważnym tematem była także kwestia bezpieczeństwa. Alan Aleksandrowicz, wiceprezes Zzrządu Morskiego Portu Gdańsk, podkreślał, że ze względu na położenie na wschodniej flance NATO, Port Gdańsk rozwija systemy monitoringu, ochrony przed nieautoryzowanymi lotami dronów oraz rozwiązania zapewniające ciągłość działania w przypadku zakłóceń GPS i innych systemów satelitarnych. Zwracał też uwagę, że Port Gdańsk pracuje nad strategią rozwoju do 2050 roku. Jej ważnym elementem będzie rozbudowa infrastruktury dostępowej oraz zapewnienie odpowiedniej przepustowości od strony morza i lądu.
Drugi dzień wydarzenia poświęcono bezpośrednim spotkaniom przedsiębiorców. Ponad stu uczestników mogło rozmawiać o konkretnych projektach, usługach i możliwościach współpracy, które mogą przełożyć się na nowe inwestycje, większe wolumeny ładunków i silniejsze relacje transatlantyckie. Port Gdańsk występuje w tym przypadku nie tylko jako zarządca infrastruktury, lecz także jako gospodarczy pośrednik i ambasador polskiego rynku. Ma pokazywać zagranicznym partnerom możliwości, jakie daje polska gospodarka, a polskim przedsiębiorcom ułatwiać wejście na kolejne rynki.
Tegoroczny Business Mixer pokazał, że po obu stronach Atlantyku jest przestrzeń do rozwijania współpracy, a przyszłość relacji gospodarczych Polski i USA może w większym stopniu niż dotąd przebiegać przez Port Gdańsk.
***
Ideą misji gospodarczych Portu Gdańsk jest promocja Portu Gdańsk jako bramy do Polski i Europy Środkowo-Wschodniej oraz wspieranie polskich przedsiębiorców w nawiązywaniu międzynarodowych relacji biznesowych i poszukiwaniu nowych możliwości współpracy. Miejscem tegorocznej, piątej edycji były Stany Zjednoczone. Poprzednie edycje organizowane były w Azji – w Singapurze, Korei Południowej, Wietnamie i Japonii.
