Dostępność jako klucz do dalszego rozwoju – inwestycje i wyzwania polskich portów morskich
Działalność Portu Gdańsk wykracza dziś daleko poza same przeładunki. Inwestycje – zarówno realizowane, jak i planowane – zmieniają jego skalę, dostępność oraz znaczenie w europejskich łańcuchach logistycznych, a część z nich trwale wpłynie także na rozwój miasta i regionu. To główne wnioski z dyskusji o najważniejszych projektach i wyzwaniach polskich portów morskich podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Dynamiczny rozwój polskich portów morskich wymaga dziś znacznie więcej niż tylko rozbudowy nabrzeży i terminali. Kluczowym wyzwaniem staje się ich dostępność – sprawne połączenia drogowe i kolejowe, efektywne procedury graniczne oraz infrastruktura, która musi wyprzedzać rosnące wolumeny przeładunków. Ma to bezpośredni związek z rekordowymi wynikami, jakie notują polskie porty, w tym największy Port Gdańsk.
– Zeszły rok zamknęliśmy wynikiem 80,4 mln ton przeładowanych towarów – o 4 proc. wyższym niż rok wcześniej. Mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie sroga zima, która pod koniec roku spowolniła operacje – podkreśliła Katarzyna Szczycińska, p.o. dyrektora Departamentu Strategii i Rozwoju w Zarządzie Morskiego Portu Gdańsk. Jak dodała, spektakularne wyniki osiągnął również kontenerowy Baltic Hub, który w 2025 roku przeładował 2,7 mln TEU, notując wzrost o 23 proc. rok do roku.
– W ostatnich latach trudno w Europie znaleźć terminal kontenerowy rozwijający się w takim tempie – zaznaczyła.
Rekordowe wolumeny napędzają nowe inwestycje
Trend wzrostowy utrzymuje się także w bieżącym roku. Dane za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują 22‑procentowy wzrost przeładunków w Baltic Hub w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Takie wyniki jednoznacznie wskazują na konieczność dalszych, wyprzedzających inwestycji infrastrukturalnych.
Jednym z kluczowych projektów jest planowana ekspansja terminalu Baltic Hub, obejmująca nie tylko rozbudowę placów składowych i nabrzeży, lecz także znaczące wzmocnienie zaplecza kolejowego. Terminal planuje budowę drugiej, siedmiotorowej bocznicy kolejowej, z torami o długości 750 metrów.
– Jeśli te plany zostaną zrealizowane, terminal będzie mógł docelowo obsługiwać niemal 7 mln TEU. Inwestycje w infrastrukturę kolejowo‑drogową są warunkiem koniecznym, aby taki wolumen kontenerów mógł sprawnie trafić do i z portu – tłumaczyła Katarzyna Szczycińska.
W dyskusji o najważniejszych projektach infrastrukturalnych w portach wybrzmiało jednoznacznie, że dla Portu Gdańsk kluczowe jest nowe połączenie kolejowe realizowane we współpracy z PLK S.A. Port zewnętrzny, obsługujący około 80 proc. przeładunków, jest dziś połączony ze stałym lądem tylko jednym mostem drogowym i jednym kolejowym.
– Musimy zbudować drugie połączenie drogowo‑kolejowe. Wchodzimy w fazę prac koncepcyjnych i liczymy, że w ciągu trzech lat uda się wypracować konsensus umożliwiający rozpoczęcie projektowania – zapowiedziała Szczycińska.
Współpraca zamiast konkurencji
W trakcie debaty poruszono również temat planowanych głębokowodnych terminali kontenerowych w portach zewnętrznych w Gdyni i Świnoujściu. Pytanie o potencjalną konkurencję dla Gdańska wywołało zgodną reakcję uczestników.
– Konkurencja jest naturalnym i zdrowym elementem rynku – stwierdziła przedstawicielka Portu Gdańsk. Rafał Zahorski z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście dodał, że analizy rynkowe pokazują brak nakładania się zapleczy ładunkowych tych portów. – Trzy największe polskie porty nie postrzegają siebie jako konkurencji – podkreślił.
To podejście znajduje odzwierciedlenie w sformalizowanej współpracy.
– Zrozumieliśmy dawno temu, że kiedy działamy razem, jesteśmy silniejsi. W zeszłym roku na Kongresie Polskie Porty w Sopocie podpisaliśmy porozumienie o współpracy. Teraz, występując jako marka Porty Polskie, staramy się razem apelować o rozwój infrastruktury dostępowej i usprawnianie procesów obsługi przeładunków w porcie. Będziemy razem prowadzili także analizę rynku, żeby móc budować strategię bazując na realnych przesłankach – mówiła Katarzyna Szczycińska.
Sprawne procedury i przygotowanie administracji
Równolegle Port Gdańsk inwestuje w usprawnienie procesów administracyjnych. Planowana budowa Zintegrowanego Punktu Kontroli Granicznej ma objąć ponad 90 proc. ładunków obsługiwanych przez Baltic Hub Container Terminal. Istotne są także działania na rzecz wzmocnienia służb fitosanitarnych i weterynaryjnych, szczególnie w kontekście dynamicznego rozwoju zaplecza chłodniczego w portach.
– W ciągu kilku lat powierzchnia mroźni i ich zdolność przyjęcia palet potroi się. To oznacza konieczność zwiększenia liczby osób przeprowadzających kontrole – zaznaczyła Katarzyna Szczycińska.
Budowanie pozycji Portu Gdańsk na międzynarodowych rynkach
Uzupełnieniem „twardych” inwestycji infrastrukturalnych są wspomniane podczas panelu działania Portu Gdańsk o charakterze biznesowo‑marketingowym. Jednym z nich jest cykl spotkań Business Mixer, który stanowi platformę kontaktu polskich przedsiębiorców z zagranicznymi partnerami. Po wydarzeniach organizowanych w Azji, w tym roku po raz pierwszy Business Mixer odbędzie się w Stanach Zjednoczonych.
– Zabieramy tam polskie firmy i dajemy im realną przestrzeń do budowania relacji biznesowych. To inicjatywa bardzo dobrze oceniana przez uczestników – podsumowała Katarzyna Szczycińska.
***
Debata na EKG pokazała jednoznacznie: przyszłość polskich portów zależy dziś w pierwszej kolejności od ich dostępności. Infrastruktura lądowa, sprawne procedury i współpraca pomiędzy portami stają się kluczem do utrzymania tempa wzrostu i dalszego umacniania pozycji Polski na mapie logistycznej Europy.
