Korzystamy z plików cookies w celu utrzymania sesji, zapamiętania ustawień, statystyk i popularyzacji w serwisach społecznościowych. Cookies można zarządzać w ustawieniach przeglądarki - więcej.
  Port Gdańsk
English  Russian  Chinese            

Facebook
LinkedIn
Twitter
Instagram
DrukujRSSSpis stronMobilna wersja serwisu

 

Strona główna » Wydarzenia » Portowa przyducha... i przerębel

Nowoczesny holownik dołączył do portowego taboru
18.03.2009

Szanghaj-Gdańsk - coraz bliżej konkretnym projektom
13.03.2009

BCC' 2009 - kontenery cywilizacji
13.03.2009

Portowa przyducha... i przerębel
12.03.2009

Zamykamy rok 2008
23.01.2009

Nowe suwnice na DCT
18.12.2008

Portowy priorytet GARG
16.12.2008

Lista
 
 
Facebook
LinkedIn
Twitter

Portowa przyducha... i przerębel

12.03.2009

Bilans otwarcia pracy Zarządu powołanego w ZMPG SA 4 kwietnia 2008 roku nie był dramatyczny, ale nie rokował także łatwych miesięcy przed nowym kierownictwem gdańskiego portu. Z perspektywy minionych od tego dnia dziesięciu miesięcy, na które jesienią ub.r. nałożył się ponadto kryzys światowej gospodarki, poczyniono jednak w ZMPG SA szereg kroków pozwalających obecnie na umiarkowany optymizm.

Spadające przeładunki ropy naftowej, zmniejszenie eksportu węgla i siarki - ładunków determinujących przychody gdańskiego portu - skutkują przygnębieniem, którego nie może zrównoważyć wzrost obrotów kontenerowych i obsługi samochodowców. Smutku przysparza też brak zapowiedzi rządowych decyzji, mogących radykalnie zmienić szarość perspektywy. Mamy świadomość, że niespełna 30-procentowe wykorzystanie zdolności przeładunkowych nie pozwoli nam samodzielnie wygenerować zysków dla sfinansowania dużych inwestycji. Znamy jednak walory portu u ujścia Wisły, które optymizm uzasadniają. Mimo oczywistych przeciwności...

Od tysiąca lat wiemy, jak niezwykle sprzyja Gdańskowi geografia. Statystyki, oddające bieżącą temperaturę gospodarczych potrzeb Starego Kontynentu i świata, przypominają jedynie o konieczności prowadzenia nieustających analiz i podejmowania działań marketingowych oraz inwestycyjnych ze znacznym wyprzedzeniem. Takim, którego wzrokiem sięgnąć nie był w stanie bodaj żaden z dotychczasowych Zarządów gdańskiego portu.

Z decyzji, leżących w kompetencjach Zarządu ZMPG SA, sporo zostało w minionym roku podjętych. Zdołaliśmy zamknąć, nabrzmiewający przez wiele lat, problem marnowania atrakcyjnych terenów oddanych pod ryzykowną inwestycję tzw. Rudoportu. Gdański port odzyskał niebagatelną kwotę blisko 9 milionów złotych zaległych należności. Zdobył jednak także wartość daleko istotniejszą - zarysowała się perspektywa zdyskontowania walorów doskonałego obszaru. Zawiązane w październiku ub.r. porozumienia między ZMPG SA, a Spółką Akcyjną "Rudoport" - przy udziale Arcelor Mittal Poland SA, dają nam szansę budowy w Gdańsku doskonałego terminalu masowego.

Wobec faktu wykupienia w listopadzie ub.r. (przez belgijską Spółkę "Sea-Invest" - via jej spółkę zależną "Sea-Invest Polska") pakietu większościowego Przedsiębiorstwa Przeładunkowo-Składowego "Port Północny" Sp. z o.o. Zarząd Portu Gdańsk podjął nadzór nad konstruowaniem koncepcji przekształcenia tego obszaru w głębokowodny terminal ładunków masowych suchych. Belgowie proponują stworzenie w "Porcie Północnym" centrum dystrybucyjnego dla całego obszaru Morza Bałtyckiego. Dzięki możliwości cumowania statków o zanurzeniu do 15 metrów (jednostek typu "Baltimax") i planowanym inwestycjom chcą zaoferować swym klientom (zarówno w eksporcie, jak i imporcie) usługi najwyższej jakości i opłacalności.

Należy uznać, że trójstronny dialog - prowadzony przez ZMPG SA z "Sea-Investem" i "Rudoportem" - przyniesie spodziewany efekt. Trzeba ufać, że intensywność rozmów z belgijskim partnerem zaowocuje. Podjęliśmy takie ryzyko. Obecnie - w konsultacji w Zarządem Portu Gdańsk - realizowany jest etap konstruowania szczegółowego planu inwestycji.

Na dobrej drodze jest także sprawa zakończenia "nietrafionej" przed laty próby stworzenia na terenie "portu zewnętrznego" w Gdańsku terminalu zbożowo-paszowego, tzw. EuroPortu. Błąd w rozpoznaniu stopnia ryzyka tego zamierzenia, skutkujący zamrożeniem znakomicie zlokalizowanych 59 hektarów obszaru portu, ma wreszcie - po 18 latach - szansę sanacji. Poczyniliśmy w minionym roku zdecydowane kroki, mające umożliwić wszczęcie czynności egzekucyjnych. Choć strona "EuroPortu" złożyła nagle pismo skarżące Polskę do Europejskiej Komisji Kontroli Konkurencji, nie ma ono znamion faktu prawnego. Bruksela będzie zapewne oceniać zasadność skargi - w świetle bogato udokumentowanych przez ZMPG SA faktów mamy jednak uzasadnione nadzieje co do rozstrzygnięć.

Tytułem przypomnienia... Punkt 6 art. 1 zawartej przez strony umowy z 18 grudnia 1995 roku zakładał, iż "Przedsięwzięcie będzie gotowe do eksploatacji w ciągu 30 miesięcy..." z zastrzeżeniem siły wyższej. Szczegółowo opisane "przedsięwzięcie" zakładało zainwestowanie w pirs przeładunkowy oraz urządzenia do składowania i przerobu zbóż. Po czterech latach terminal wciąż nie był gotowy do pracy, a port nadal nie otrzymywał należnego czynszu. Oczekujemy dzisiaj prawnego rozwiązania problemu blokowania naszych aktywów przez... 18 lat i jesteśmy zdeterminowani wykonywać kolejne zdecydowane kroki do zamknięcia tej historii, mimo prób "zamazania" jej istoty przez kanadyjskiego inwestora.

Założenie rozwoju portu w jego północnej - zewnętrznej części nie przysłania nam potrzeby wzmożonej troski o utrzymanie dobrej kondycji i zdynamizowanie "starego portu". Chcemy to osiągnąć przyspieszając prywatyzację głównego na tym obszarze operatora - Spółki "Port Gdański Eksploatacja". Podjęte działania zmierzają do ustawienia takich warunków progowych przetargu, które zagwarantują wyłonienie inwestora o uznanej i stabilnej pozycji na rynku żeglugowym. Uznaliśmy bowiem, że tylko taki partner będzie mógł uruchomić inwestycje infra i supra-strukturalne, ożywiające na wysoce zamortyzowanych nabrzeżach najnowsze technologie, rokujące jednocześnie perspektywy pracy licznej załogi Spółki "PGE".

Podpisaliśmy w lipcu ub.r. umowę na dzierżawę terenu pod otwarty rynkowo terminal LPG w "porcie wewnętrznym". Jesteśmy także przygotowani na ewentualne uznanie przez Rząd RP korzyści z wybudowania w Gdańsku terminalu LNG. W sferze inwestycji strategicznych, których przyszłość determinują uchwały Sejmu lub władz centralnych państwa, jesteśmy w stanie... podjąć wyzwanie gotowymi analizami, opracowywanymi przez specjalnie powołane w ZMPG SA zespoły projektantów. Dotyczy to zarówno zamysłu budowy w administrowanym przez nas obszarze elektrowni, jak i regionalnego centrum logistycznego, czy magazynów paliw płynnych lub rozwiązania problemu coraz słabiej eksploatowanej bazy "Siarkopolu". W każdym jednak przypadku spodziewamy się takiego ustalenia rządowych priorytetów, by uwzględniały one zachowanie status quo Portu Gdańsk i jego perspektywy rozwojowe.

Podejmujemy starania o jak największe zbliżenie wszelkich koncepcji rodzących się w naszym porcie z założeniami przyszłościowymi miasta i gminy Gdańsk. Dotychczasowa współpraca z Biurem Rozwoju Miasta Gdańska, a także fakt kierowania Radą Nadzorczą ZMPG SA przez Prezydenta Gdańska, dobrze rokują w tej mierze.

Warto także pamiętać o powzięciu kroków, mających na celu racjonalizację zatrudnienia w ZMPG SA. Wdrażając obecnie zmienioną strukturę organizacyjną, nowy Zarząd nie zakładał jej docelowego charakteru. Istotną była natomiast idea takiego przekształcenia więzi poszczególnych zespołów pracowniczych, by dać im dzisiaj możliwość optymalnego wykorzystania potencjału intelektualnego i zapewnić portowi sprostanie rosnącym wymaganiom rynku żeglugowego. Funkcjonowanie Polski w Unii Europejskiej dało nam szansę skorzystania z dobrodziejstw programów SPOT (które w gdańskim porcie finalizujemy) i podejmowania starań o dotacje POIiŚ, ale także znacznie podniosło poziom jakościowy w portowej codzienności. Do tych warunków zamierzamy być przygotowani.

Nie zapominajmy jednak, że port - żywy organizm obsługujący ładunek - działa w konkretnym uwarunkowaniu prawa z 1996 roku. Ten legislacyjny i realny fakt zbyt często odbijał się dotąd sprzecznością między gospodarczo-ekonomicznymi potrzebami wyrażanymi w CIT-ach, a regułami wyznaczanymi przez priorytety strategii politycznej państwa. W codzienności, która po kilkunastu latach niezbyt konsekwentnej transformacji, pozwala portowi dysponować relatywnie niewielkim budżetem - znów stajemy przed zaporą przerastających nas potrzeb inwestycyjno-remontowych. Nawet najdoskonalsza strategia rozwoju okazuje się w tych warunkach nierealna. I... jak ryba świetnie pływająca jeszcze jesienią liczymy, że... nie uśpi nas zimowa, lodowa przyducha kryzysu i legislacyjnych uwarunkowań. Ważniejsze bowiem zapewne, jakim narzędziem wykuć dzisiaj w tym lodzie wystarczająco szeroką przerębel, a także - czy je w porę dostaniemy.

 

 
Cofnij